Rozpoczynam dziś nową serię na blogu, w której chcę przybliżać historię bydgoskich obiektów, które nie dotrwały do dzisiejszych czasów. Dzisiaj chcę opowiedzieć o moście Władysława IV, który łączył ulice Świętej Trójcy i Grunwaldzką, położone po przeciwnych stronach Kanału Bydgoskiego. Most był zlokalizowany w rejonie obecnych przystanków tramwajowych na rondzie Grunwaldzkim. Służył mieszkańcom aż do 1972 roku.

 

Najpierw drewniany…

Jego historia sięga 1772 roku, gdy powstał projekt budowy Kanału Bydgoskiego. Konieczna była budowa mostu dla utrzymania komunikacji z terenami położonymi na północny zachód od Bydgoszczy, m.in. z Koronowem. Po pierwszej modernizacji kanału, która nastąpiła jeszcze w XVIII wieku, wybudowano nowy most. Obie konstrukcje były drewniane.

 

…potem kamienny

Dopiero w 1841 roku władze Bydgoszczy podjęły decyzję o wybudowaniu nowego, kamiennego mostu, który miał obsłużyć rosnący ruch rozwijającego się miasta i regionu. Nowy most – czyli przeprawa widoczna na zdjęciu – miał 29 metrów długości i ponad 10 metrów szerokości. Wjazd na most oświetlały latarnie gazowe. Łuk przęseł wykonano z cegieł, przy czym przęsło północne (po prawej stronie na zdjęciu powyżej) było szersze i wyższe, by umożliwić przepływanie barek. Ponadto pod południowym przęsłem funkcjonowała kładka dla pieszych.

 

Pierwsze tramwaje

Dzięki temu, że most był szeroki i solidny, nieco ponad pół roku później mogły nim przejechać tramwaje w kierunku Okola i dworca kolei wąskotorowej.

Wraz z budową linii tramwajowej i rozbudową północno-zachodniej części miasta rosło znaczenie mostu dla życia mieszkańców.

Pierwsze tramwaje przewożące pasażerów pojawiły się na moście 1 marca 1898 roku, gdy przedłużono trasę linii „czerwonej”, która do tej pory kursowała z dworca kolejowego do skrzyżowania ulic Poznańskiej i Świętej Trójcy.

 

[Budowa torowiska na ulicach Świętej Trójcy i Grunwaldzkiej rozpoczęła się 25.10.1897 roku i trwała nieco ponad 4 miesiące.

Pomimo niemałego znaczenia dla miasta, most otrzymał nazwę dopiero w czasach II RP – nadano mu imię króla Władysława IV i umieszczono na nim herb królewski. Wcześniej most nazywano po prostu mostem kamiennym.

 

Zniszczony, odbudowany, rozebrany

4 września 1939 r. wycofujące się oddziały Wojska Polskiego wysadziły południowe przęsło, które zostało prowizorycznie naprawione w 1940 r. przez okupanta. 22 stycznia 1945 roku most został ponownie zniszczony podczas wyzwalania miasta. Prowizorycznie odbudowano go rok później.

 

W 1970 r. roku przeprowadzono pilny remont mostu, ze względu na jego katastrofalny stan. W tym czasie tramwaje nie docierały na Okole. Projekt remontu opracowało Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego. Most wrócił do użytku w styczniu 1971 roku. Tramwaje wróciły na most Władysława IV, ale tylko na rok…

W tym samym roku rozpoczęto budowę węzła grunwaldzkiego. Wiązało się to z zasypaniem fragmentu Kanału Bydgoskiego oraz mostu. Kanał został całkowicie zasypany do końca 1971 roku. Następnie przystąpiono do rozebrania mostu, który nie był już potrzebny i nie odpowiadał wymaganiom budowanego węzła drogowego. Prace związane z jego zasypaniem zakończono na przełomie 1972-1973 roku. W jego miejscu położono torowisko tramwajowe wraz z przystankami w bliskim sąsiedztwie Ronda Grunwaldzkiego.

 

Obecnie jedyna „pamiątka” po starym moście to ponad 300 letni dąb – pomnik przyrody – który stoi przy przystanku tramwajowym i pamięta czasy budowy kanału, mostu, rozkwit i upadek transportu wodnego oraz likwidację części starego kanału.

Czy decyzja o zasypaniu tego odcinka kanału była słuszna? To już zupełnie osobny temat…