Tytuł brzmi abstrakcyjnie, bo niby jak tramwajem przejechać na inny kontynent? Sprawdziłem – jest to możliwe w jednym miejscu na świecie!   Tym miastem jest Magnitogorsk, położony na Uralu, w południowej Rosji. Miasto leży nad rzeką Ural, która w tym miejscu stanowi symboliczną granicę pomiędzy Europą a Azją.

 

Kilka słów o mieście

Lokalizacja Magnitogorska nie jest przypadkowa. W azjatyckiej części miasta leży Góra Magnetyczna, w której znajdują się bardzo bogate złoża żelaza. Historia miasta zaczęła się na przełomie lat 20. i 30 XX wieku, kiedy zapadła decyzja o budowie wielkiego ośrodka przemysłowego w tym miejscu. Większość zakładów przemysłowych zlokalizowana jest w azjatyckiej części miasta, natomiast większość dzielnic mieszkaniowych – w części europejskiej, po zachodniej stronie rzeki Ural. Stworzyło to spory problem komunikacyjny – władze musiały zapewnić sprawny transport dla kilkuset  tysięcy pracowników kombinatów metalurgicznych oraz zakładów maszynowych, chemicznych, oraz zbrojeniowych. Tramwaje wyjechały na ulice w 1935 roku – zaledwie 4 lata po uzyskaniu praw miejskich przez Magnitogorsk. Warto docenić fakt, że sieć tramwajowa rozwijała jednocześnie z rozbudową miasta, dzięki czemu obecnie zdecydowana większość osiedli mieszkaniowych ma dostęp do komunikacji tramwajowej.

W czasie II wojny światowej, Magnitogorsk był „przemysłową twierdzą” ZSRR. W mieście wyprodukowano połowę radzieckich czołgów.

Przekraczamy Ural

Ural można przekroczyć tramwajem jadąc jednym z trzech mostów na rzece Ural. Większość mieszkańców tego miasta codziennie podróżuje z Europy do Azji i z powrotem. Na szczęście ktoś nagrał tę podróż i możemy to zobaczyć na Youtube.

 

 

Jak podróżują mieszkańcy

W mieście funkcjonuje ponad 30 linii tramwajowych. Na planie miasta zlokalizowałem tylko 10 klasycznych pętli, co powoduje, że linie kursują w systemie „z każdego miejsca – w każde miejsce”. System zakładający dużą liczbę linii kursujących we wszystkich możliwych relacjach, ale z niższą częstotliwością jest popularny w Rosji. Główne, magistralne linie tramwajowe w mieście kursują z przyzwoitą częstotliwością, wykonując w godzinie szczytu 6 kursów w ciągu godziny (np. linia 24). Z drugiej strony, funkcjonują także linie, które wykonują tylko kilka kursów w ciągu dnia.

Moim zdaniem dużym utrudnieniem dla pasażerów jest nieregularność kursów. W Polsce, za dobry rozkład uważa się rozkład cykliczny, w którym odstępy czasowe między kursami są stałe i łatwe do zapamiętania, np. 15:11, 15:31, 15:51. Próżno szukać takich rozwiązań w Magnitogorsku. Przykładowy rozkład jazdy linii 21 w godzinach porannego szczytu wygląda następująco: 6:05, 6:18, 6:31, 6:42, 6:54, 7:03, 7:13, 7:28, 7:41, 7:47, 8:25. Jak zapamiętać tak nieregularny rozkład? Nie mam pojęcia.

Dla zainteresowanych, rozkład jazdy tramwajów można znaleźć na stronie http://www.maggortrans.ru/map.html. Jedynym sposobem jaki znalazłem, by sprawdzić rozkład jazdy, jest kliknięcie na wybrany przystanek i sprawdzenie rozkładu w pobranym pliku xls. Strasznie siermiężne rozwiązanie…
Linie obsługuje ponad 200 pojazdów, z czego większość stanowią wagony KTM-5, które produkowano w Rosji w latach 1962-1992. Łącznie fabryki opuściło ponad 14000 pojazdów tego typu. Tramwaje te są podstawowym (lub jedynym) typem tramwaju eksploatowanym w rosyjskich miastach. Wagony tego typu były produkowane wyłącznie dla miast ZSRR.

 

Tramwaje w Magnitogorsku mają rozstaw 1524 mm, tzw. „rozstaw rosyjski”, stosowany także w kolei na terenie tego kraju. Jedynym miastem w Rosji, w którym tramwaje mają standardowy rozstaw szyn (1435 mm) jest Rostów nad Donem.

No cóż, trochę mankamentów systemu tramwajowego można wyłapać, ale nie zmienia to faktu, że przejazd tramwajem między Europą, a Azją byłby ciekawym doświadczeniem.

 

Uwaga, nie jedźcie tam

 

Nie odwiedzajcie Magnitogorska. Skupisko przestarzałych technologicznie zakładów przemysłowych doprowadziło do zanieczyszczenia wód, gleby i powietrza. Miasto od dawna utrzymuje się w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miejsc na świecie. Podobno tylko co czwarte dziecko rodzi się tam zdrowe, a większość mieszkańców cierpi na choroby nowotworowe lub układu oddychania. Przez wiele lat ignorowano ten problem, stale zachęcając obywateli ZSRR do osiedlania się w Magnitogorsku – kusiła gwarancja dobrej pracy, prestiżowe szkoły, kina, teatry itp. Jeszcze raz – nie jeźdźcie tam.