Spacerując po zrewitalizowanym parku Kochanowskiego w Bydgoszczy, każdy z Was zapewne spotkał stojący na jego południowym skraju granitowy pomnik Henryka Sienkiewicza. Nie ukrywam, że nie jestem miłośnikiem tego typu pomników, które stawiano w czasach PRL. Pomnik został odsłonięty w 1968 roku i stanął dokładnie w tym samym miejscu, w którym ponad 40 lat wcześniej Prezydent Ignacy Mościcki odsłaniał pierwszy pomnik ku czci Henryka Sienkiewicza w Polsce! Pomnik był znacznie bardziej okazały i ma ciekawą historię, którą chciałbym Wam opowiedzieć.

Umarł król…

Henryk Sienkiewicz, pierwszy polski noblista w dziedzinie literatury był patriotą i orędownikiem polskiej niepodległości. Zmarł w szwajcarskim mieście Vevey w 1916 roku, nie doczekawszy się odzyskania przez Polskę niepodległości.

Kurjer warszawki 1916.11.17 nr 319.

Kurjer Warszawki 1916.11.17 nr 319.

 

Na przełomie XIX i XX wieku proza Sienkiewicza pełniła dla Polaków podobną rolę jak 100 lat wcześniej poezja Mickiewicza – kształtowała ducha narodowego, dawała otuchę w skomplikowanej sytuacji dziejowej naszego narodu. Jednak w odróżnieniu od poezji Mickiewicza, proza Henryka Sienkiewicza bardziej pasowała do „nowych czasów” – wolna była od romantycznej nostalgii Mickiewicza, a raczej motywowała do pracy na rzecz wspólnego, polskiego interesu. Ze współczesnego punktu widzenia te słowa mogą brzmieć patetycznie, ale pamiętajmy o tym, że 100 lat temu nastroje społeczne były zupełnie inne niż dzisiaj.

Portret Henryka Sienkiewicza - drzeworyt sztorcowy Aleksandra Regulskiego wg rysunku Józefa Buchbindera (1884)

Portret Henryka Sienkiewicza – drzeworyt sztorcowy Aleksandra Regulskiego wg rysunku Józefa Buchbindera (1884)

 

Wybucha sienkiewiczomania

W 1924 roku, a więc już po odzyskaniu niepodległości, prochy pisarza sprowadzono do Polski. 27 października, po uroczystościach z tej okazji, trumnę złożono w sarkofagu w podziemiach katedry św. Jana w Warszawie, obok sarkofagu prezydenta Gabriela Narutowicza. Z okazji sprowadzenia prochów artysty, w całym kraju wybucha „sienkiewiczomania” – spontanicznie powstają komitety lokalne, chcące jak najlepiej uczcić pamięć artysty oraz przybliżyć jego twórczość jak największej części społeczeństwa (pamiętajmy, że na początku XX wieku analfabetyzm w Polsce był istotnym problemem). W skład bydgoskiego komitetu weszło kilkunastu bardzo znanych bydgoszczan, m.in. Jan Teska – redaktor naczelny Dziennika Bydgoskiego, Józef Karbowski – dyrektor teatru, generał Wiktor Thomee, pisarze Józef Weyssenhoff oraz Adam Grzymała-Siedlecki. Komitetowi przewodniczył dyrektor biblioteki – Witold Bełza.

W Bydgoszczy główne obchody odbywają się 25 października w kilkunastu miejscach jednocześnie (m.in. w teatrze i największych salach), by dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców. Dzień później we wszystkich kościołach odbyło się uroczyste nabożeństwo dziękczynne. W samo południe wystrzał armatni oraz hejnał miał być sygnałem dla wszystkich mieszkańców, by na 5 minut zatrzymać się i oddać hołd pisarzowi. Zachęcano także mieszkańców do dekorowania swoich domów.

Dziennik bydgoski 1924.10.24 nr 248 str. 4

Dziennik Bydgoski 1924.10.24 nr 248 str. 4

 

Po obchodach komitet rozwiązał się, ale dochód uzyskany podczas obchodów przeznaczył na budowę pomnika Henryka Sienkiewicza, jeśli powstanie komitet, który podejmie się tego dzieła.

W listopadzie 1924r. w bydgoskiej bibliotece miejskiej powstaje Komitet Budowy Pomnika Henryka Sienkiewicza. Celem komitetu jest nie tylko budowa pomnika, ale także popularyzacja dzieł pisarza oraz jego działalności patriotycznej. Jego członkami zostali znani w Bydgoszczy przedstawiciele różnych zawodów, a komitetowi ponownie przewodniczył dyrektor biblioteki – Witold Bełza.

Gazeta bydgoska 1927.07.31 nr 173 str. 7

Gazeta Bydgoska 1927.07.31 nr 173 str. 7

Tak powstanie komitetu i ideę budowy pomnika w Bydgoszczy podsumowuje Gazeta Bydgoska:

Podobne komitety w okresie sprowadzania zwłok Henryka Sienkiewicza  do Polski powstawały i pracowały w całem państwie, ale idea przekazania czci i hołdu dla Wielkiego Obywatela Polski następnym pokoleniom w formie wiecznego pomnika nie owładnęła sercami i myślą kierowników uroczystych obchodów w takim stopniu jak w Bydgoszczy, w żadnym innym mieście. Opatrzność wybrała to właśnie miasto, w którem w ostatnich latach przed odzyskaniem niepodległości nie było prawie widać cech polskości, w którem pięść Prusaka święciła triumf swej bezwzględnej buty.

 

Trudne początki i zaradność bydgoszczan

Na przeszkodzie w realizacji ambitnego projektu stanęły… pieniądze. W młodym państwie targanym wieloma problemami pieniędzy brakowało na wiele znacznie ważniejszych projektów. Nic więc dziwnego, że sfinansowania budowy pomnika odmówiły władze w Warszawie oraz samorząd wojewódzki w Poznaniu. Budowy pomnika nie można było również sfinansować z miejskiego budżetu.

Zatem skoro władze nie mogły wspomóc przedsięwzięcia finansowo, próbowano uzyskać wsparcie materialne. Padła propozycja, by przetopić zdemontowany w Warszawie pomnik Iwana Paskiewicza (rosyjskiego namiestnika Królestwa Polskiego). Niestety, podczas oględzin okazało się, że pomnik był wykonany z materiałów o słabej jakości. Ciekawym pomysłem było zwrócenie się z prośbą do Marszałka o ofiarowanie uszkodzonej lub wycofanej z eksploatacji broni artyleryjskiej, z myślą o przetopieniu jej. Zamiast tego Ministerstwo Spraw Wojskowych przyznało 600kg opiłków metali. Niestety te również okazały się być złej jakości i wg twórcy pomnika nadawały się jedynie do produkcji klamek…

Komitet musiał więc zdobyć środki na budowę pomnika w inny sposób. Organizowano różne wydarzenia kulturalne i rozrywkowe, z których dochód przeznaczano na ten cel, ale większość funduszy pochodziła z ofiar społeczeństwa. W zakładach pracy, instytucjach publicznych, szkołach, a nawet na ulicach składano datki do puszek, a także sprzedawano cegiełki o różnych nominałach. Informacje o osobach i instytucjach, które wsparły budowę pomnika w ten sposób, regularnie publikowała Gazeta bydgoska. Nawet na kilka dni przed odsłonięciem pomnika codziennie publikowano nowe informacje o wykupionych cegiełkach.

 

Cegiełki kupowały przedsiębiorstwa, urzędy, szkoły, politycy, towarzystwa, a także osoby indywidualne. Kupili je także prezydent Ignacy Mościcki oraz marszałek Józef Piłsudski. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu komitetu oraz obywateli Bydgoszczy i regionu, udało się zebrać kwotę 30 tys. złotych. Warto wspomnieć, że cegiełki fundatorskie kupowali nie tylko mieszkańcy „kresów zachodnich” na których leżała Bydgoszcz, ale także wschodnich – pomnik budowała więc cała Polska.

 

Pierwszy w Polsce pomnik Henryka Sienkiewicza

O wykonanie pomnika poproszono profesora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie- Konstantego Laszczkę. To także on wybrał lokalizację dla pomnika – park Kochanowskiego (zwany wówczas placem Kochanowskiego), w narożniku ulic 20 stycznia 1920r. i Słowackiego. Projekt zakładał, że pomnik będzie spoczywał na cokole z czerwonego piaskowca wąchockiego o szerokości 6 metrów, a po jego obu stronach na niższych blokach będą znajdowały się orły z brązu, patrzące na wschód i zachód, i które, cytując prasę, „jakby broniły tej ziemi, na której straży postawiły je dzieje”.

Cytując prasę postać pisarza „robi pierwsze wrażenie, jakby Sienkiewicz, ten wielki obywatel-patrjota i duchowy wychowawca Narodu, przemawiał z katedry do społeczności, wydając jej rozkazy, jakiemi drogami iść nam należy do ugruntowania potęgi mocarstwowej Polski. Twarz uduchowiona, ze stygmatem genjuszu w głębiach spojrzenia i w twórczej zadumie wyniosłego czoła. Podobieństwo bijące w oczy.”

Na cokołach miały się także znajdować tablice pamiątkowe, a na nich tytuły najważniejszych dzieł pisarza. Sama postać pisarza w ręce trzyma księgę dziejów polskich.

Z tyłu cokołu można było przeczytać, że „pomnik wzniesiono – dla pokrzepienia serc i ramion polskich – ku wytężonej obronie dziedzictwa narodowego nad morzem Bolesławów”.

Dziennik Bydgoski 1927.07.31 nr 173 str. 15

Dziennik Bydgoski 1927.07.31 nr 173 str. 15

Odlew bydgoskiego pomnika Henryka Sienkiewicza. Warsztat Kontantego Laszczki. Źródło: NAC

Odlew bydgoskiego pomnika Henryka Sienkiewicza. Warsztat Kontantego Laszczki. Źródło: NAC

Odlew bydgoskiego pomnika Henryka Sienkiewicza. Warsztat Kontantego Laszczki. Źródło: NAC

Odlew bydgoskiego pomnika Henryka Sienkiewicza. Warsztat Kontantego Laszczki. Źródło: NAC

Odlew bydgoskiego pomnika Henryka Sienkiewicza. Warsztat Kontantego Laszczki. Źródło: NAC

Odlew bydgoskiego pomnika Henryka Sienkiewicza. Warsztat Kontantego Laszczki. Źródło: NAC

 

Podgrzewanie atmosfery

W lipcu 1927 roku atmosfera wokół pomnika Sienkiewicza stała się już całkiem gorąca. Gazeta bydgoska regularnie publikowała informacje o postępach w pracach przy pomniku, a niemal codziennie informowano o kolejnych wykupionych cegiełkach fundatorskich.  Pierwotnie odsłonięcie pomnika miało się odbyć 15 lipca  (w rocznicę bitwy pod Grunwaldem), ale na prośbę prezydenta Ignacego Mościckiego uroczystość przeniesiono na 31 lipca, ponieważ prezydent chciał osobiście odsłonić pomnik. To oczywiście podniosło rangę całego wydarzenia!

3 lipca Gazeta Bydgoska doniosła, że pomnik jest już gotowy i wkrótce zostanie przewieziony do Bydgoszczy. Stało się to 17 lipca i razem z elementami pomnika przyjechał jego twórca, który osobiście nadzorował ustawianie pomnika. Montaż prowadzili m.in. kamieniarze z Krakowa. 23 lipca pomnik był już gotowy do prezentacji… pozostało tylko przez tydzień nie dopuścić do tego, by zobaczyli go mieszkańcy. Zapewne nie było to łatwe zadanie, bo prasa ciągle podgrzewała atmosferę.

Pomnik przedstawia się okazale i jest niewątpliwie jednym z najpiękniejszych pomników w Polsce. […] Wogóle pomnik i z punktu widzenia architektonicznego i z punktu widzenia rzeźbiarskiego można uważać za dzieło skończenie artystyczne. Józef Weyssenhoff, nietylko wielki pisarz, ale również poważny znawca sztuki, oświadczył, widząc pomnik po raz pierwszy, że jest to zapewne najpiękniejszy rzeźbiarsko pomnik w Polsce.

Gazeta bydgoska, 24.07.1927 nr 167 str. 2.

Montaż pomnika Henryka Sienkiewicza na placu Kochanowskiego w Bydgoszczy. Źródło: NAC

Montaż pomnika Henryka Sienkiewicza na placu Kochanowskiego w Bydgoszczy. Źródło: NAC

 

Do Bydgoszczy z całego świata napływały setki listów gratulacyjnych i oddających hołd Henrykowi Sienkiewiczowi. Przysyłały je uczelnie wyższe, instytucje kultury, politycy, wojskowi. Podobno spośród sąsiadów Polski jedynie z Niemiec nie spłynął żaden list ani depesza.

 

Wielkie święto w Bydgoszczy

Dzień 31 lipca 1927 roku zapowiadał się wyjątkowo. W cały mieście czuć było podniosły nastrój. Mieszkańcy odpowiedzieli na apel prezydenta miasta i udekorowali swoje domy oraz wywiesili flagi.

Gazeta Bydgoska 1927.07.29 nr 171 str. 1

Gazeta Bydgoska 1927.07.29 nr 171 str. 1

Prezydent Mościcki wjechał do Bydgoszczy ok. godziny 10 ulicą Kujawską. Jego przybycie oznajmiło 21 wystrzałów armatnich. Na ulicy Kujawskiej ustawiono bramę triumfalną i tam właśnie został powitany przez przedstawicieli władz lokalnych, m.in wojewodę Adolfa Bnińskiego oraz prezydenta miasta Bernarda Śliwińskiego.

Gazeta Bydgoska 1927.08.02 nr 174 str. 1

Gazeta Bydgoska 1927.08.02 nr 174 str. 1

Prezydenta powitała także kompania honorowa 62 pułku piechoty, a orkiestra odegrała hymn.

Powitanie prezydenta Ignacego Mościckiego na ulicy Kujawskiej w Bydgoszczy. Źródło: NAC

Powitanie prezydenta Ignacego Mościckiego na ulicy Kujawskiej w Bydgoszczy. Źródło: NAC

Po tym uroczystym powitaniu wszyscy udali się do Katedry, gdzie o 10:30 rozpoczęło się nabożeństwo. W Farze prezydenta powitał prałat Jacek Malczewski, a kazanie wygłosił ksiądz prof. Michał Kozal (późniejszy błogosławiony).

Treść kazania opublikowała Gazeta bydgoska 3.08.1927r.

Przed Farą na prezydenta czekała kolejna kompania honorowa oraz przedstawiciele różnych organizacji ze sztandarami. Po nabożeństwie, wśród dźwięków hymnu narodowego, prezydent udał się do muzeum znajdującego się na Starym Rynku. Po krótkim zwiedzaniu wszyscy dostojnicy udali się na plac Kochanowskiego, gdzie w samo południe miał zostać odsłonięty pomnik.

Na placu i w jego okolicach zgromadziło się ok. 8000 osób! Na ulicy Słowackiego ustawiła się kompania honorowa oraz przedstawiciele towarzystw i organizacji (w tym wojskowych). Łącznie tę krótką ulicę ozdobiło ponad 100 sztandarów. Przechodząc tym kordonem, prezydent zatrzymał się przed podziurawionym kulami sztandarem powstańców wielkopolskich z Kcyni.

Przed pomnikiem przedstawiono prezydentowi sprawców całego zamieszania – Komitet budowy pomnika, a także Michała Drzymałę, który w czasie zaborów walczył z germanizacją. Po przemowach Witolda Bełzy i Józefa Weyssenhoffa prezydent odsłonił pomnik, a chóry z akompaniamentem orkiestry oraz pod przewodnictwem Feliksa Nowowiejskiego odśpiewały „Gaude Mater Polonia” i „Bogurodzicę”.

Treści przemówień opublikowała Gazeta bydgoska 2.08.1927r.

Potem nastąpiło składanie wieńców – zaczął prezydent, a po nim swoje wieńce złożyło ponad 40 delegacji z organizacji polskich i zagranicznych.

 

Po ceremonii prezydent Mościcki udał się na bankiet do hotelu „Pod Orłem”, a następnie odpłynął statkiem do Brdyujścia, gdzie odbywały się międzynarodowe regaty.

Wieczorem w Teatrze Miejskim odbył się koncert symfoniczny przy udziale chórów. Dyrygentem koncertu był oczywiście Feliks Nowowiejski, a wśród gości byli Konstanty Laszczka i syn Henryka Sienkiewicza.

Przed koncertem odczytano wybrane listy i telegramy gratulacyjne.

W archiwach zachowała się broszurka z pełnym programem uroczystości.

Tu, na kresach zachodnich

Po I wojnie światowej, gdy Polska odzyskała niepodległość, bardzo mało było w Bydgoszczy śladów polskości. Mieszkali tu Polacy (głównie na przedmieściach), ale o rozwoju gospodarczym, społecznym i kulturalnym decydowali Niemcy. Miasto zdobiły pomniki niemieckich władców, np. cesarza Wilhelma II, o którym pisałem niedawno. Miasto potrzebowało więc polskich symboli, polskich świąt, potwierdzenia tego, że Pomorze i Wielkopolska są polskie i odzyskanej niepodległości nie oddamy. Budowa pomnika Henryka Sienkiewicza była moim zdaniem świetnym pomysłem, by dać miastu polski symbol, rozbudzić uczucia patriotyczne w społeczeństwie, a także propagować twórczość pisarza.

 

Odjeżdżając z Bydgoszczy, profesor Laszczka obiecał, że będzie od czasu do czasu zaglądał do Bydgoszczy, „aby zobaczyć, jak też obchodzimy się z jego Sienkiewiczem”. No cóż, miał na to tylko 12 lat, ponieważ niedługo po wkroczeniu wojsk niemieckich do Bydgoszczy, we wrześniu 1939 roku, rozpoczął się gwałtowny proces niszczenia wszystkich oznak i symboli polskości miasta. Niemcy rozebrali pomnik i ten już nigdy nie wrócił na swoje miejsce. Niestety nie znamy jego dalszych losów…

Nowy pomnik Henryka Sienkiewicza stanął w Bydgoszczy dopiero w 1968 roku, choć niedługo po zakończeniu wojny rozpoczęły się starania o jego budowę. Jest to ten pomnik, który wszyscy znamy ze spacerów po parku Kochanowskiego…

 

 

Bibliografia

Prasa

Dziennik Bydgoski: 24.10.1924 nr 248, 26.10.1924 nr 250, 28.10.1924 nr 251, 29.10.1924 nr 252, 30.10.1924 nr 253, 30.07.1927 nr 172, 31.07.1927 nr 173.

Gazeta Bydgoska: 10.06.1927 nr 131, 14.06.1927 nr 134, 18.06.1927 nr 137, 19.06.1927 nr 138, 22.06.1927 nr 140, 25.06.1927 nr 143, 28.06.1927 nr 145, 2.07.1927 nr 148, 3.07.1927 nr 149, 5.07.1927 nr 150, 6.07.1927 nr 151, 7.07.1927 nr 152, 8.07.1927 nr 153, 9.07.1927 nr 154, 10.07.1927 nr 155, 12.07.1927 nr 156, 14.07.1927 nr 158, 15.07.1927 nr 159, 16.07.1927 nr 160, 17.07.1927 nr 161, 18.07.1927 nr 162, 20.07.1927 nr 164, 22.07.1927 nr 165, 23.07.1927 nr 166, 24.07.1927 nr 167, 26.07.1927 nr 168, 27.07.1927 nr 169, 28.07.1927 nr 170, 29.07.1927 nr 171, 30.07.1927 nr 172, 31.07.1927 nr 173, 2.08.1927 nr 174, 3.08.1927 nr 175, 5.08.1927 nr 177.

Kurjer warszawski: 1.08.1927 nr 209, 2.08.197 nr 210

Światowid 13.08.1927 nr 33

 

Inne

Podgóreczny Józef: Pomnik Henryka Sienkiewicza z przygodami. [w.] Kalendarz Bydgoski 1968

Podgóreczny Józef: Nowy pomnik Henryka Sienkiewicza. [w.] Kalendarz Bydgoski 1969

Perlińska Anna: Zbliża się jeszcze jeden jubileusz.. [w.] Kalendarz Bydgoski 1997

 

Fotografie pochodzą z Narodowego Archiwum Cyfrowego. Wycinki prasowe pochodzą z Dziennika bydgoskiego i Gazety Bydgoskiej.

%d bloggers like this: