W listopadzie otrzymałem informację od czytelnika, że na pętli Glinki, między przystankiem tramwajowym a autobusowym brakuje wygodnego, logicznie wybudowanego chodnika

Zamiast tego piesi muszą chodzić zygzakiem – zupełnie jak na Fordonie na niedawno wybudowanym chodniku.

O co chodzi?

Sytuacja ma miejsce na ulicy Glinki, między pętlą tramwajową, a przystankiem autobusowym Glinki/Szpitalna (kierunek Wyżyny). Między tymi przystankami wytyczono chodnik, który nie odpowiada drodze, którą pokonują pasażerowie komunikacji miejskiej. Został on wytyczony w taki sposób, że pasażerowie chcący się przesiąść z tramwaju na autobus w kierunku Wyżyn muszą chodzić zygzakiem. Teoretycznie z jednego przystanku na drugi można przejść równym, estetycznym chodnikiem, ale na Boga, nikt nie lubi chodzić zygzakiem, naokoło. Piesi wybierają najkrótszą drogę (w linii prostej, obok dyżurki MZK). Prowadzi ona przez szczątki starego chodnika i udeptaną ziemię (co czasami wiąże się z przechodzeniem po błocie, a zimą przez zaspę).

Interweniuję

Nie zwlekając wysłałem do Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej wniosek o wybudowanie brakujących 3 metrów chodnika. W odpowiedzi otrzymałem informację:

W odpowiedzi na Pana pismo informuję, że utwardzenie przejścia między pętlą tramwajową a przystankiem autobusowym przy ul. Glinki – Szpitalna zostało dopisane do projektu planu zadań remontowych. Zakładany termin realizacji to II kwartał 2017 roku.

Mieszkańcom Glinek będzie łatwiej, pasażerom komunikacji miejskiej będzie łatwiej. Kolejny bubel na bydgoskich chodnikach będzie załatany. I o to chodzi!

%d bloggers like this: